Pewnego dnia przeprowadziłam się
z wielkiej wsi do Seulu, ponieważ ojczym znalazł tutaj pracę i chciał żebyśmy
przeprowadzili. Na początku sprzeciwiałam się, ale mama pokazała, do jakiej
szkoły i gdzie będę chodzić żeby rozwijać swoją pasję. Słyszałam, że chodzą tam
światowe gwiazdy. Nie znoszę takich ludzi, ale nie ma sposobu żeby było ich
mniej. Pojechałam z mamą do szkoły, zgłosić, że mogę już chodzić do szkoły.
Szkoła wyglądała jak jakiś wielki wieżowiec. Wchodząc rozglądałam się za
szkolnymi dziewczynami, różniłam się ode nich urodą, twarzą a nawet
zgrabnością.. Mama mówiła, że wszystko pójdzie dobrze. Wierzyłam w jej słowa.
Wchodząc do gabinetu dyrektora, myślami byłam na złym. Po godzinnej rozmowie
dyrektor stwierdził, że jestem osobą, którą szuka od dłuższego czasu do tej
szkoły. Dał mundurek i rozkład codziennych lekcji. Wyszłam uradowana, że moje
marzenie szybko się spełniło. Za mną dyrektor powiedział że zaraz przyślę
przewodniczącego szkoły, aby mnie oprowadził po ogromnej szkole. Musiałam
czekać 10 minut na spóźnialskiego kolesia. Myślałam że to będzie jakiś
okularnik z toną podręczników, a tu normalnie ubrany człowiek na luzie.
- Kim Jonghyun, inaczej JR. - Pokaż swój plan lekcji to
zacznę oprowadzać według twoich lekcji- ukazał rękę żebyś mu dała plan lekcji –
Widać że będziesz chodzić wraz ze mną do klasy – mówił patrząc na plan lekcji
- Będę chodzić z Tobą do klasy ?
– spytałaś ponownie
- Tak, jest napisane 2b, to
znaczy że ze mną- uśmiechał się
- To zarąbiście- odrzekłaś
patrząc na niego spod byka
Chłopak tylko popatrzał i szedł
wprost siebie wskazując na kilkanaście Sali w których będą odbywać się od jutra
moje lekcje. Patrzałaś na sale, które z prędkością omijałaś. Kim szedł
szybciej, a ty już nie mogłaś iść w jego tempie, aż przysiadłaś na zimnej
podłodze obok szafek szkolnych. Jonghyun dopiero przy zakręcie zauważył że Cię nie
ma i zawrócił po Ciebie.
- Dlaczego siedzisz ?!- spytał
- Już nie mam siły- ledwo miałaś
siłę, żeby mu odpowiedzieć, a nie jeszcze chodzić po tym wielkim budynku
- Na tym dziś kończymy, jutro
mamy 7 lekcji na tym parterze- ukucnął – Teraz pójdziemy na lody- Kim pociągnął
Ciebie i trzymając prowadził do kawiarni
- Jonghyun to boli !- mówiłaś
spokojnie, abyś nie wybuchła
- Przepraszam – puścił rękę i
usiadł na krześle obok kawiarni
- To co zawsze- skierował się do
kelnerki- A ty co byś chciała ?
- Lody waniliowe – odparłaś
- Zaraz będą- odpowiedziała
kelnerka
Raptem czekaliście minutę na
lody, siedzieliście w swoim towarzystwie opowiadając o wszystkim. Ty
opowiedziałaś jak znalazłaś się w Seulu, a on dlaczego praca i bycie
przewodniczącym jest męczące, ponieważ jak się ma ojca dyrektora szkoły. Była
godzina 14, Twoja mama zadzwoniła ze zaraz będzie w szkole, żeby odebrała cię
ze szkoły. Powiedziałaś Jonghyun ‘owi że jutro spotkamy się w szkole. A on
zabrał telefon i zapisał twój numer swoim telefonie.
- Nawet jeszcze się spotkamy. –
mówił z uśmiechem
- Dlaczego ?- miałaś zamiar
wiedzieć
- Po to żebym oprowadził Cię po
okolicy, a najważniejsze nauczył jak się żyje w ten szkole- odparł
- Dziękuje że to robisz-
podziękowałaś usłyszałaś trąbienie- Moja mama już przyjechała.. To do później
^^- uśmiechałaś się i zaczęłaś iść w stronę samochodu
- Czekaj, odprowadzę – złapał za
rękę, zaczęliście tak iść, czułaś że się rumienisz
- Dziękuje ^^- odpowiedziałaś
przy samochodzie
- Kto to ?- mama zapytała od razu
wchodząc do samochodu
- Przedstawiciel szkoły,
odprowadzał mnie po szkole.
- Widać że dobrze wychowany.-
stwierdziła mama
- Tak, to syn dyrektora.-
odparłaś
- Naprawdę ?!-To jeszcze moja
córcia będzie miała chłopaka dyrektora- mama zaczęła się śmiać
- To nie jest śmieszne.-
usłyszałaś dzwonek telefonu, otworzyłaś skrzynkę z wiadomościami, najnowszą
była od nieznanego numeru, otworzyłaś zawartość wiadomości, a tam była
wiadomość ‘’ Spotkajmy się o 19 w parku obok szkoły. JR ‘’ Ucieszyłaś się na wiadomość,
że pierwszy dzień w szkole a ty masz randkę z takim przystojniakiem. Tylko co
ubrać- pomyślałaś. Miałaś nadzieje ze coś znajdziesz w szafie. Po przyjeździe w
domu zjadłaś obiad, od razu pobiegłaś do pokoju, aby wyszukiwać ubrania.
Zdecydowałaś luźną białą bluzkę, i dżinsowe krótkie spodenki wraz z czarną
Bandamą na włosach związanych w wysokiego koka. Pomalowałaś się lekko i zeszłaś
aby coś zjeść. Zrobiłaś kakao i kanapkę. Siedziałaś w pokoju, licząc ile
jeszcze czasu. Mama raz na jakiś czas patrzała co robiłaś, aby mieć pewność że
nic się teraz nie stanie. Odniosłaś naczynia do zlewu, zaczęłaś ubierać czarne
trampki w cekiny, a katanę schowałaś na wypadek deszczu lub wielkiego wiatru.
Przed wyjściem krzyknęłaś do rodziców ‘’Wrócę bardzo późno’’. Miałaś jeszcze 30 minut, to stwierdziłaś że
pójdziesz na plac obok parku w którym miałaś się z Jonghyun ‘em spotkać. Usiadłaś
na wolnej huśtawce włączając piosenki Kelly Clarskon, bardzo ją lubiłaś, po
cichu zaczęłaś sobie śpiewać, jak otworzyłaś oczy, wokół ciebie zebrało się
grupka małych dzieci, które klaskały że chcą więcej. Spojrzałaś że masz jeszcze
5 minut, to pożegnałaś się z dziećmi i poszłaś w stronę miejsca w którym
mieliście się spotkać. JR już tam stał i czekał na ciebie, miałaś nadzieje ze Ciebie
nie zauważy, bo chciałaś go wystraszyć.
- Akuku !- mówiłaś łapiąc
- Wystraszyłaś mnie- odwrócił się
łapiąc się za bluzkę
- Przepraszam, że aż tak cię
wystraszyłam – rzekłaś zniżając głowę
- Nic się nie stało- odpowiedział
podnosząc twój podbródek
- Na pewno ?- spytałaś
- Tak- odpowiedział- Teraz
chodźmy- złapał za twoją rękę i szliście
w stronę wesołego miasteczka, który był czynny 24 godziny. Trochę bałaś się
takich rzeczy, ale trzeba pokonać lęki. Kim kupił bilety na filiżankę, bardzo
bałaś się takich rzeczy, jak byłaś mała to raz takie coś w twojej miejscowości
spadło i zraniło się przez takie coś dużo dzieci. Miałaś nadzieje że to tak nie robi.
- Wszystko dobrze ?- spytał
-Trochę się boję- odrzekłaś
- Niczego się nie trzeba bać.-
złapał za twoją rękę i usiedliście w tej maszynie. Po 2 minutach maszyna
ruszyła, a ty zaczęłaś krzyczeć. JR zaczął się śmiać, ale dla ciebie to nie
było śmieszne. Zapewne wyglądało jak bym była czterolatką. Po 10 minutach
maszyna przestała ruszać, a ty mogłaś normalnie stanąć na nogi. Po wyjściu z
maszyny, położyłaś się na trawie, aby także wrócił rytm serca.
- Już nigdy nie wejdę-
powiedziałaś po cichu, żeby JR tego nie usłyszał.
- Coś mówiłaś ?- spytał
odwracając się w stronę do Ciebie
- Nie nic. – odrzekłaś
- To teraz możemy iść na lody. –
zaproponował – Co ty na to ? – zapytał
- Z przyjemnością –wstałaś, także
pomagając mu. Nie mogłaś go utrzymać, to wpadłaś w jego ramiona. Jonghyun
zaczął po cichu się śmiać, a ty wiedziałaś z czego się śmieje, to zaczęłaś
zakrywać policzki.
- Dlaczego to zrobiłaś ?- złapał
twoje nadgarstki i zaczął je odciągać od policzków, żeby zobaczyć twój
rumieniec- Ładnie tak wyglądasz- stwierdził
- JR może nie dla mnie- wstałaś i
zaczęłaś iść w stronę wyjścia
- Ejj, proszę cię..- zaczął biec za Tobą
-
No co ?!- krzyknęłaś – Mogę już iść do domu ?- zapytałaś
- Jasne- stwierdził- Zaprowadzę Cię- odparł
Szliście w ciszy, słyszałaś tylko jak Jr zamiast
normalnie, trzłopie swoimi butami. Denerwowało, ale nie chciałaś już nic mówić.
- Oto mój dom- zatrzymaliście się obok jasnożółtego
jednorodzinnego domu, z dużym ogródkiem i garażem.
- Okej. To do jutra – odrzekł machając ręką na
pożegnanie
- Jonghyun zaczekaj- chłopak zatrzymał się, a ty
przytuliłaś się do niego. – Do jutra- powiedziałaś uśmiechnięta przytulona w
jego plecy
- Tak, do jutra w szkole – chłopak odwrócił się i
pocałował cię w policzek
Twój wymarzony zaczął iść w stronę domu, a ty
skakałaś ucieszona w stronę swojego domu. Weszłaś najszczęśliwsza w domu. Mama
nie wiedziała co jest ci, ale nie chciała pytać o szczegóły. Od razu poszłaś do
pokoju, aby ochłonąć i przebrać się w piżamę. Minęła 23 a ty nie spałaś.
Włączyłaś muzykę, ale także nie pomogła zasnąć. Telefon leżał obok twojej
głowy, jak by czekał na jakąś wiadomość, po paru sekundach w telefonie zaczęła
lecieć muzyczka, a Ty wiedziałaś ze może być wiadomość tylko od niego. W
wiadomości napisane było’’ Dobranoc księżniczko’’ znów byłaś ucieszona. A Ty
odpisałaś ‘’Dobranoc księciu’’ po wysłaniu wiadomości zasnęłaś..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuje za tyle wyświetleń ^^
Serie z opowiadaniami ''Call of Czernobyl'' zostaje zamknięty, ponieważ z inną autorką nie mamy czasu pisać jego ;)
A co do tego opowiadania, myślę że będzie ciekawy ;3