sobota, 20 czerwca 2015

BTS - Call Of Chernobyl cz.2

Rap Monster (chłopak Ravin)
Tytuł: BTS- Call Of Cherbobyl cz.2 
Część: 2
Bohaterowie: Big Bang i BTS + Ravin (dziewczyna z gangu BTS)
Długość: ?
Miejsce zdarzenia: Kijów,Czarnobyl


*Perspektywa Ravin*
Ravin 
Bardzo się boję czy Jimin powie o nas, co się stało w łóżku. Minęły 3 minuty jak Rap Monster wyszedł z pokoju, po sekundzie usłyszałam głośne śmiechy. Zaciekawiona poszłam do nich. Chłopacy z nie wiadomo z jakiego powodu śmiali się. Jimin z V 'em płakali, a inni leżeli na podłodze. Byłam ciekawa, dlaczego ich zachowanie znów się zmieniło:
- Co wam jest ?
- A nic.- odwrócił się Jin- chodzi o ciebie.
- Aha.- zamyśliłam - A dlaczego o mnie ?
- Przez to że Ci gratulujemy nowego związku.- mówił V
- Który to powiedział ?- pytanie skierowałam do dwójki świętej
- Rap Monster się wygadał.- stwierdził najmłodszy
- Aham...Mamy tylko 3 godziny.- powiedziałam
Chłopacy ruszyli  swoje cztery litery i zaczęli się szykować. Ja swobodnie patrzałam na nich.
- A ty dlaczego się nie szykujesz ?- zapytał Suga
- Już jestem- wskazując na torbę
- Jesteś szybsza- rzekł uciekając do pokoju
Po 10 minutach każdy był uszykowany, wsiedliśmy do czarnego porsche i pojechaliśmy do Czernobylu. Wkoło wyburzone budynki z znakami oznaczające toksyczność. Wszędzie ciemno i czarno, bez żadnego człowieka, Usłyszeliśmy za sobą głośne śmiechy. Odwróciwszy się pierwsza zobaczyłam Big Bang, chłopacy mówili że są brzydcy, ale na moje oko są bardziej przystojni.

- Kogo my tu mamy ?- spytał zaciekawiony środkowy chłopak- A skąd ta śliczna dziewczyna ?- ponownie zapytał wskazując na mnie
- Ravin ?- zapytał jakiś chłopak do mnie, rozpoznawałam go, ale nie pamiętałam imienia- Seungri ?- myślałam czy to on
- Tak, to ja, dlaczego uciekłaś. Martwiłem przez ten czas- mówił do mnie trzymając się za bluzkę, znaczyło to że ucieczka była dla niego smutkiem. - Wracasz ze mną !- złapał mnie za nadgarstek prowadząc w stronę jego gangu
- Nie !- krzyknęłam, wyrywając się z jego ucisku kuzyna - Nie wrócę do domu.- mówiłam rozpłakana przytulając się do chłopaków- Oni są moją rodziną.
- Oni ?- zaśmiał się inny z gangu kuzyna 
- Tak oni- powiedziałam to głośno, poczułam że robi mi się niedobrze, chyba zemdlałam

*Perspektywa Rap Monster 'a *

Złapałem szybko Ravin, przystępując do pierwszej pomocy. Ravin nie dawała znaków życia, Taeyang zadzwonił na pogotowie, po piętnastu minutach na miejsce przyjechała karetka, zabierając ją. My musieliśmy jeszcze rozwiązać jedną rzecz. Po długiej walce wygraliśmy, tylko została mi ręka złamana. Wsiedliśmy najszybciej pojechać do szpitala, żeby zobaczyć co z nią, i także opatrzyć moją rękę. Lekarze mówili że potrzebny jest przeszczep nerki. Szybko skomunikowałem się z Seungrim, opowiedziałem mu o wszystkim, że potrzebny jest dawca, a on skontaktował się z rodzicami Ravin. W godzinę zjawili się wszyscy. Mama dowiedziała się wszystko o swojej córce, myślała że jej już nigdy nie odnajdzie. Ojciec Ravin mówił mi po cichu ''Dziękuje''. Zgodziłem się zostać dawcą nerki dla mojej ukochanej, każdy odmawiał żebym tego nie robił bo byśmy innego znaleźli, ale chciałem żeby była przy mnie do końca i wiedziała że nosi coś mojego dla niej. Podpisałem papiery i musiałem czekać następne godziny, żeby mnie operowali. Moja operacja powiodła się dobrze, gdy chirurg zakładał mi gips na rękę, Ravin operacja się zaczęła. Siedzieliśmy razem przez 10 godzin, rodzice pytali mnie wraz z Seungrim o Ravin, jak się żyło z nami.
- Miała dobrze z wami ? - spytał kuzyn
- Sam widzisz, z kim żyła przez ten czas.- mówiłem wskazując na chłopaków, którzy przysypiali
- Widać, ze mili chłopacy - stwierdziła matka Ravin
Po długiej rozmowie, wyszedł chirurg z bloku operacyjnego, mówiąc że wszystko poszło zgodnie i dziewczyna żyje. Każdy się cieszył, a ja najbardziej mogłem coś dać dla niej. Lekarze mówili że musimy ją zostawić i możemy ją odwiedzić jutro. Rodzice Ravin odwieźli nas do domu, a przed domem została nam nieprzyjemna okoliczność. Policja chciała od nas papierów i dowodów że ten dom jest nasz a nie skradziony, byłem lekko wkurzony jak inni. Jimin z Sugą pokazali dokumenty że dom jest nasz. Po rozmowie odjechali. Byłem zdziwiony kto mógł nas nasłać i się nas pozbyć. Zadzwoniłem do G-Dragon 'a spytać się czy to nie oni, a on stwierdził że nie oni. Myślałem kto to robi, ale jak reszta szybko zasnąłem, żeby jutro pojechać do szpitala.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na tym kończy się nasze opowiadanie napisane przez mnie i  +Oli Szczepanowska
Myślę że wam się podoba <333
Następna część ukaże się do końca tygodnia ^^