Nikt nie może cofnąć się w czasie i napisać nowego początku, ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie.
niedziela, 30 listopada 2014
Pomyłka #2
Tytuł : '' Pomyłka ''
Bohaterowie : Ty i Jimin [BTS]
Część : druga #2
Długość : ?
Następnego dnia czułaś się wiele razy lepiej. Uśmiechałaś się ucha do ucha. Babcia nie wiedziała co powiedzieć, że wczoraj byłaś zasmucona a dziś promieniejesz. Wzięłaś laptopa przeszukując wiadomości od wytwórni, każde poszukują nowych członkiń do nowo utworzonych zespołów dziewcząt. Przykuła twoją uwagę wytwórnia BigHit. Myślałaś czy się nie zgłosić. Babcia mówiła Ci żebyś spróbowała. Po rozmyślaniu, zgodziłaś się. Babcia pomagała Ci w rozwiązaniu spraw związanych z wytwórnią. Była 24, musiałaś już położyć się spać aby jutro spełnić swoje marzenia. Po 8 godzinach wstałaś, weszłaś na śniadanie przyszykowane przez wujka, którego dopiero owo poznałaś.
- I jak się spało ? - spytał podając kawę
- Bardzo fajnie. - Wujku. Znasz Jimin 'a ? - zapytałaś
- Tak jest przyjacielem rodziny, ponieważ jego babcia jest przyjaciółką twojej babci. - rzekł krojąc kromkę chleba. - A dlaczego pytasz ?
- Pytam, ponieważ go wczoraj poznałam. A znasz jego przyjaciół ? -spytałaś
- Nie za bardzo, ale wiem że są zespołem. - odparł
- Zespołem ?! - powiedziałaś aż zakrztusiłaś się kawą
- No tak. Nazwę mają coś na B - mówił trzymając się za głowę
- Warto wiedzieć - prychnęłaś - Ja już idę. Życz mi powodzenia
- Trzymam kciuki ! - krzyczał trzymając się za ręce
Wyszłaś z domu, przesłuchania odbędą się za 2 godziny. Poszłaś do parku, aby odetchnąć i także poćwiczyć piosenkę. Wybrałaś coś z klasyku. Śpiewałaś do momentu kiedy usłyszałaś oklaski. Odwróciłaś się a tam stał Jimin z resztą chłopaków.
- Ładnie śpiewasz - odparł trochę wyższy od ciebie brunet.- Jestem Jungkook
- Miło mi, mam na imię _____. I pochodzę z Polski - mówiłaś
- Ja mam na imię J-Hope - odpowiedział rudawy chłopak
- A na co ćwiczysz piosenkę ? - zapytał zaciekawiony Jimin
- Na przesłuchanie do zespołu.
- A jaka wytwórnia ? - spytał Rap Monster
- Wytwórnia BigHit - odparłaś lekko uśmiechając się
- Fajna wytwórnia - odparł Suga
- A dlaczego ? - zapytałaś
- Dlatego że, jesteśmy tam zespołem. - rzekł Jin
- Nie wiedziałam. -Ja już będę powoli iść. - mówiłaś wstając z ławki
- A chcesz być raperką czy głównym wokalem ? - spytał Jimin
- Głównym wokalem, ale także rapować umiem ale nie chcę. - rzekłaś
- Fajnie że Cię poznaliśmy, ale musimy już uciekać - mówił pośpiesznie Rap Monster
- Jak się uda to przyjdziemy na przesłuchanie.- stwierdził V
- Dzięki. Ja także idę - mówiłaś już do nich plecami i poszłaś w stronę wytwórni. Chłopaki także znikli. Po 30 minutach byłaś na miejscu. Budynek był duży. Weszłaś bez marudzenia. Wszędzie chodziły z kąta do kąta dziewczyny. - Najwyraźniej wszystkie na przesłuchanie. - pomyślałaś i poszłaś w stronę holu w którym była cisza i spokój. Wyszedł jeden mężczyzna wyczytując po kolei dziewczyny. Myślałaś że ty pójdziesz pierwsza, ale tak się nie stało, ponieważ jedna z nich siedząca obok ciebie poszła pierwsza. Po paru minutach wyszła smutna i zapłakana. Na pewno jej się nie udało. Następnie poszłaś ty. Byłaś zdenerwowana, ale myślałaś że wszystko pójdzie nie dobrze. Ale było na odwrót. Wyszłaś uszczęśliwiona, skakałaś. Przed tobą ukazał się zespół BTS. Każda z nich patrzała na nich jakby byli złotem.
- I jak poszło ? - zapytał V
- Przeszłam dalej - mówiłaś skacząc ze szczęścia
- I tak ma być - rzekł J-Hope śmiejąc się
- Co teraz będziesz robić ? - spytał Jin
- Idę do domu, po świętować i zapewne oglądać filmy.- odparłaś
- Może przyjdziemy ? - zapytał Jungkook, patrząc na ciebie szczeniackimi oczkami
- Jak będziecie chcieli.- rzekłaś
- Przyjdziemy po 20. No to cześć. - krzyknął Rap Monster odwracając się z chłopakami
Wyszłaś z wytwórni. Przeszłaś się do sklepu, aby kupić coś na wieczór. Kupiłaś dużo słodkości i parę napojów. Doszłaś do domu. Miałaś 3 godziny wolnego dla siebie. Włączyłaś muzykę w telewizorze. Wchodząc do kuchni zaparzyłaś kawę. Babci i wujka nie było. Zapewne do nocy w pracy. A dom miałaś wyłącznie dla siebie. Wybiła 20. Usłyszałaś dzwonek do drzwi. Otworzyłaś a w drzwiach stali chłopaki.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuje za tyle wyświetleń <3 <3 Myślę ze te opowiadanie się spodobało *-*
Pomyślałam że będziecie mogli składać zamówienia ;) A co do opowiadania także dziękuje siostrze że mi pomogła w napisaniu. :*
poniedziałek, 24 listopada 2014
Pomyłka #1
Jeżeli przeczytałeś/aś, bardzo proszę o pozostawienie komentarza. Każdy komentarz jest dla mnie bardzo ważny i motywuje mnie. Dziękuję ♥
Tytuł : '' Pomyłka ''
Bohaterowie : Ty i Jimin [BTS]
Część : #1 [pierwsza]
Długość : ?
Pewnego dnia wracasz do domu, zostaje awantura rodziców. Miałaś już tego dość. Spakowałaś najpotrzebniejsze rzeczy, Wiedziałaś że z rodziny możesz polegać tylko na swojej babci, która mieszkała w Seulu. Pojechałaś na lotnisko. Wsiadłaś w pierwszy lepszy samolot do Seulu. Powiadomiłaś babcię o przyjeździe. Po paru godzinach wylądowałaś w miejscu w którym spędziłaś swoje dzieciństwo. Taksówka przyjechała po ciebie. Po 15 minutach byłaś w rodzinnym domu na obrzeżach Seulu. Weszłaś do dużego domu, wołając babcię. Przed tobą ukazała się niska pani, od razu wiedziałaś że to ona. Jak zobaczyłaś ją po tylu latach., a łez nie wstrzymywałaś.
- ___. Jak długo cię nie widziałam - powiedziała przytulając cię
- Jak także babciu - mówiłaś ocierając łzy
- Chodź do salonu i opowiesz co naprawdę się stało. - odparła
Poszłyście do salonu, aby opowiedzieć co naprawdę się stało. Babcia była bardzo przerażona tym co usłyszała. Zaprowadziła Cię do pokoju, abyś nie wspominała co w Polsce się zdarzyło. Po wypakowaniu się, usiadłaś na okno, aby obejrzeć panoramę nocną, Przykuł twoją uwagę brunet ubrany na czarno, rozmawiający z sześcioma chłopakami. Siedziałaś przez godzinę i wpatrywałaś się w nich a oni dalej tam stali. Wybiegłaś do salonu, aby spytać się babci czy możesz wyjść się przejść na spacer. Babcia zgodziła się,
-Ale jak będziesz miała problemy to od razu masz dzwonić - rzekła
- Okej ;).
Wychodząc już z domu, zabrałaś swoją torebkę w której miałaś najpotrzebniejsze rzeczy takie jakie dziewczyna ma w swoich torebkach. Zatrzymałaś się przy pobliskim sklepie, aby kupić coś słodkiego. Wchodząc ze sklepu natknęłaś się na tego chłopaka, którego obserwowałaś.
- Przepraszam. - odparłaś odsuwając się
- Nic nie szkodzi. Mam na imię Jimin a ty ? - spytał podając rękę
- ____. Miło Cię poznać - powiedziałaś uśmiechając się
Odsunęłaś się bardziej, a on złapał cię za nadgarstek i poprowadził na pobliską ławkę. Usiedliście i zaczęliście rozmawiać o sobie. Spytał cię o rodziców, a ty nie wiedziałaś co powiedzieć tylko zaczęły spływać ci łzy.
- Przepraszam. ale już muszę iść. - mówiłaś przez łzy, schodząc z ławki
- Co się stało ? - pytał - Mi możesz wszystko powiedzieć - narzekał
- Ale nie teraz pora na taką rozmowę. - mówiłaś oburzona
- To może jutro ? - zaproponował
- Może być - powiedziałaś wesoła
- Jak już idziesz, to ja cię odprowadzę - rzekł
- Nie ma potrzeby - Poradzę sobie.
- Ale i tak mieszkam sześć domów obok.-To tak idziemy w tą samą drogę ? - spytał
- No tak.
Szliście w milczeniu. Jedną rękę miałaś w kieszeni kurtki, a druga ocierała się o spodnie, aby było cieplej w palce. Jimin zauważył to i złapał się za rękę. Zatrzymaliście się przy twoim domu. Pożegnaliście się i rozeszliście się do swoich domów. Wchodząc do domu, poczułaś motylki w brzuchu i od razu wiedziałaś że wszystko zmieni się prze tego chłopaka...
Tytuł : '' Pomyłka ''
Bohaterowie : Ty i Jimin [BTS]
Część : #1 [pierwsza]
Długość : ?
Pewnego dnia wracasz do domu, zostaje awantura rodziców. Miałaś już tego dość. Spakowałaś najpotrzebniejsze rzeczy, Wiedziałaś że z rodziny możesz polegać tylko na swojej babci, która mieszkała w Seulu. Pojechałaś na lotnisko. Wsiadłaś w pierwszy lepszy samolot do Seulu. Powiadomiłaś babcię o przyjeździe. Po paru godzinach wylądowałaś w miejscu w którym spędziłaś swoje dzieciństwo. Taksówka przyjechała po ciebie. Po 15 minutach byłaś w rodzinnym domu na obrzeżach Seulu. Weszłaś do dużego domu, wołając babcię. Przed tobą ukazała się niska pani, od razu wiedziałaś że to ona. Jak zobaczyłaś ją po tylu latach., a łez nie wstrzymywałaś.- ___. Jak długo cię nie widziałam - powiedziała przytulając cię
- Jak także babciu - mówiłaś ocierając łzy
- Chodź do salonu i opowiesz co naprawdę się stało. - odparła
Poszłyście do salonu, aby opowiedzieć co naprawdę się stało. Babcia była bardzo przerażona tym co usłyszała. Zaprowadziła Cię do pokoju, abyś nie wspominała co w Polsce się zdarzyło. Po wypakowaniu się, usiadłaś na okno, aby obejrzeć panoramę nocną, Przykuł twoją uwagę brunet ubrany na czarno, rozmawiający z sześcioma chłopakami. Siedziałaś przez godzinę i wpatrywałaś się w nich a oni dalej tam stali. Wybiegłaś do salonu, aby spytać się babci czy możesz wyjść się przejść na spacer. Babcia zgodziła się,
-Ale jak będziesz miała problemy to od razu masz dzwonić - rzekła
- Okej ;).
Wychodząc już z domu, zabrałaś swoją torebkę w której miałaś najpotrzebniejsze rzeczy takie jakie dziewczyna ma w swoich torebkach. Zatrzymałaś się przy pobliskim sklepie, aby kupić coś słodkiego. Wchodząc ze sklepu natknęłaś się na tego chłopaka, którego obserwowałaś.
- Przepraszam. - odparłaś odsuwając się
- Nic nie szkodzi. Mam na imię Jimin a ty ? - spytał podając rękę
- ____. Miło Cię poznać - powiedziałaś uśmiechając się
Odsunęłaś się bardziej, a on złapał cię za nadgarstek i poprowadził na pobliską ławkę. Usiedliście i zaczęliście rozmawiać o sobie. Spytał cię o rodziców, a ty nie wiedziałaś co powiedzieć tylko zaczęły spływać ci łzy.
- Przepraszam. ale już muszę iść. - mówiłaś przez łzy, schodząc z ławki
- Co się stało ? - pytał - Mi możesz wszystko powiedzieć - narzekał
- Ale nie teraz pora na taką rozmowę. - mówiłaś oburzona
- To może jutro ? - zaproponował
- Może być - powiedziałaś wesoła
- Jak już idziesz, to ja cię odprowadzę - rzekł
- Nie ma potrzeby - Poradzę sobie.
- Ale i tak mieszkam sześć domów obok.-To tak idziemy w tą samą drogę ? - spytał
- No tak.
Szliście w milczeniu. Jedną rękę miałaś w kieszeni kurtki, a druga ocierała się o spodnie, aby było cieplej w palce. Jimin zauważył to i złapał się za rękę. Zatrzymaliście się przy twoim domu. Pożegnaliście się i rozeszliście się do swoich domów. Wchodząc do domu, poczułaś motylki w brzuchu i od razu wiedziałaś że wszystko zmieni się prze tego chłopaka...
sobota, 22 listopada 2014
Zakochana miłość #6
Bohaterowie : Ty i Kai [Exo]
Część : Szósta #6
Długość: ?
- Idziemy na spacer po plaży ??- Spytał się Kai
- Chętnie
Poszliście na plaże, rozmawialiście o swoich marzeniach, ambicjach, o wszystkim o czym was interesowało, aż do jak podeszła do niego ta dziewczyna z którą był w sklepie, mówiła cały czas że nie zerwali ze sobą i mam od niego się odczepić, bo mnie ona zniszczy, groziła ci, tak się wkurzyłaś się że ją uderzyłaś w twarz z pięści, aż upadła na piach, Kai nie wiedząc co naprawdę się stało pomógł jej wstać, a ty nie wiedząc co zrobić zadzwoniłaś do rodziców, żeby ci zamówili samolot do Polski, Kai nie dowierzając co mówisz wziął twoją komórkę i rozłączył twoją rozmowę z tatą. Wkurzona szarpałaś go i myślałaś dlaczego to zrobił, dlaczego okłamał znów, odepchnęłaś go i pobiegłaś do hotelu, żeby się spakować, a Kai nawet nie zapukał i wszedł bez pozwolenia twojego do pokoju, w którym się pakowałaś, twoje ubrania, które miałaś w walizce, wysypał na podłogę i krzyknął:
- Nigdzie nie wyjedziesz ! Beze mnie ?
- Bez ciebie ? A ty za kogo mnie masz ? Co ?? Nawet wyjadę bez ciebie i twoich głupich kłamstw - Powiedziałaś mu całą prawdę w twarz
- Uważam cię za moja dziewczynę ! - krzyczał
- Dziękuje ci za twoje starania, ale i tak nie wybaczę
- Proszę cię ____ !! Wysłuchaj mnie - Zaczął cię szarpać
- A po co żebym znów wybaczyła ? Takiemu jak ty ?
- No proszę !
- Dziękuje ale nie ! I zamknij za sobą apartament jak będziesz wychodził, bo się spóźnię na samolot..
- Nigdzie nie wylecisz !!
- Wylecę. Ale muszę iść to powiedzieć chłopakom, że wyjeżdżam.
- Zawiozę Cię do studia i im to powiesz
- Dziękuje mam niedaleko
- Nie złość się tak !
Wsiedliście do auta, zatrzymaliście się przy studiu, biegłaś do sali tak szybko, że zauważyłaś ich smutnych, jakby wszystko wiedzieli o wyprowadzce.
- Przepraszam was - Zaczęłaś płakać jak to powiedziałaś, chłopacy przytulili cię i chcieli żebyś już przestała płakać bo XiuMin zaczął płakać, przytuliłaś go i powoli szłaś do drzwi wyjściowych.
- Zobaczymy się kiedyś ?? - Spytał Suho
- Z pewnością, jak znów przyjdę do Seulu. - rzekłaś
- Do widzenia - Pomachałaś im i poszłaś do taksówki, aby pojechać na lotnisko, zauważyłaś teraz, że wtedy Kai 'a nie było z tobą i z nimi. Weszłaś do samolotu, a tam zobaczyłaś go z bukietem róż i z pierścionkiem. I wtedy rzekł
- Wyjedziesz za mnie ?
- Zawsze
- Ale powiem , że ślub będzie w Seulu- zasugerował
- Z przyjemnością
I tak wzięliście ślub..
Myślę że opowiadanie Wam się spodobało ;) Jutro następne opowiadanie wam prześlę <3
Miłego Dnia
Część : Szósta #6
Długość: ?
- Idziemy na spacer po plaży ??- Spytał się Kai - Chętnie
Poszliście na plaże, rozmawialiście o swoich marzeniach, ambicjach, o wszystkim o czym was interesowało, aż do jak podeszła do niego ta dziewczyna z którą był w sklepie, mówiła cały czas że nie zerwali ze sobą i mam od niego się odczepić, bo mnie ona zniszczy, groziła ci, tak się wkurzyłaś się że ją uderzyłaś w twarz z pięści, aż upadła na piach, Kai nie wiedząc co naprawdę się stało pomógł jej wstać, a ty nie wiedząc co zrobić zadzwoniłaś do rodziców, żeby ci zamówili samolot do Polski, Kai nie dowierzając co mówisz wziął twoją komórkę i rozłączył twoją rozmowę z tatą. Wkurzona szarpałaś go i myślałaś dlaczego to zrobił, dlaczego okłamał znów, odepchnęłaś go i pobiegłaś do hotelu, żeby się spakować, a Kai nawet nie zapukał i wszedł bez pozwolenia twojego do pokoju, w którym się pakowałaś, twoje ubrania, które miałaś w walizce, wysypał na podłogę i krzyknął:
- Nigdzie nie wyjedziesz ! Beze mnie ?
- Bez ciebie ? A ty za kogo mnie masz ? Co ?? Nawet wyjadę bez ciebie i twoich głupich kłamstw - Powiedziałaś mu całą prawdę w twarz
- Uważam cię za moja dziewczynę ! - krzyczał
- Dziękuje ci za twoje starania, ale i tak nie wybaczę
- Proszę cię ____ !! Wysłuchaj mnie - Zaczął cię szarpać
- A po co żebym znów wybaczyła ? Takiemu jak ty ?
- No proszę !
- Dziękuje ale nie ! I zamknij za sobą apartament jak będziesz wychodził, bo się spóźnię na samolot..
- Nigdzie nie wylecisz !!
- Wylecę. Ale muszę iść to powiedzieć chłopakom, że wyjeżdżam.
- Zawiozę Cię do studia i im to powiesz
- Dziękuje mam niedaleko
- Nie złość się tak !
Wsiedliście do auta, zatrzymaliście się przy studiu, biegłaś do sali tak szybko, że zauważyłaś ich smutnych, jakby wszystko wiedzieli o wyprowadzce.
- Przepraszam was - Zaczęłaś płakać jak to powiedziałaś, chłopacy przytulili cię i chcieli żebyś już przestała płakać bo XiuMin zaczął płakać, przytuliłaś go i powoli szłaś do drzwi wyjściowych.
- Zobaczymy się kiedyś ?? - Spytał Suho
- Z pewnością, jak znów przyjdę do Seulu. - rzekłaś
- Do widzenia - Pomachałaś im i poszłaś do taksówki, aby pojechać na lotnisko, zauważyłaś teraz, że wtedy Kai 'a nie było z tobą i z nimi. Weszłaś do samolotu, a tam zobaczyłaś go z bukietem róż i z pierścionkiem. I wtedy rzekł
- Wyjedziesz za mnie ?
- Zawsze
- Ale powiem , że ślub będzie w Seulu- zasugerował
- Z przyjemnością
I tak wzięliście ślub..
Myślę że opowiadanie Wam się spodobało ;) Jutro następne opowiadanie wam prześlę <3
Miłego Dnia
Zakochana miłość #5
Bohaterowie : Ty i Kai [Exo]
Część : Piąta #5
Długość : ?

Płacząc uciekłaś do hotelu, zamknęłaś się w łazience i cały dzień płakałaś. Usłyszałaś dzwonek do drzwi, otworzyłaś a tam byli chłopacy, bez Kai 'a...
- Dowiedzieliśmy o tym co się stało- Odparł Sehun z przygnębioną miną
- Wiedzieliście że on ma inną dziewczynę !?
- Nic nie wiedzieliśmy, myśleliśmy że wychodzi do ciebie - Rzekł XiuMin
- Do mnie ? Fajnie was okłamał..
- Teraz na nas będziesz się złościć ?? - Spytał D.O
- Nie no co wy Oglądniemy jakiś film ? - Zasugerowałaś propozycje
- Jasne - Uszczęśliwiony Baekhyun poparł propozycje
- Proszę was, abyście byli cicho - powiedział Lay
- Ale masz wymagania - odpowiedział Suho
Oglądaliście horrory i komedie przez dłuższy czas, aż do usłyszenia dzwonka.
- Otworze !- Krzyknęłam obracając się do chłopaków
Otworzyłaś drzwi, a tam stał Kai z wielkim pluszowym misiem i wielkim bukietem czerwonych róż .
- Przepraszam za tamto. Mogę wejść ?
- Uważaj, są chłopacy i to wkurzeni na ciebie- Odparłaś
- Dzięki, za ostrzeżenie - Podziękował
Weszłaś z nim do salonu, w którym oni siedzieli. Widząc po ich jak by patrzeli na Kai 'a z otępiałym wzrokiem.
- Muszę wam coś powiedzieć... - To co się stało, to jest przeszłość, naprawdę to z nią zerwałem , bo zakochałem się w ____ i nie wiedziałem jak to ci powiedzieć i dlatego koło sklepu spanikowałem jak uciekłaś, to poszedłem do niej i powiedziałem '' Zrywam z tobą '' ' i poszedłem do kawiarni, rozmyślać wszystko i poszedłem to kupić i wiedziałem ze tu cię znajdę i to ci wszystko powiedzieć..- ____ będziesz moją dziewczyną ??
- Ale jeszcze zobaczę cię z inną dziewczyną. To naprawdę cię nie będę chciała znać do końca życia...
- To się zgadzasz ?? - Spytał Kai
- Tak, ale przyrzekaj że ja będę twoja a nie inne dziewczyny, nawet ładniejsze ode mnie - Przyrzekaj !
- Przyrzekam na swój honor. - odpowiedział Kai
- To naprawdę robi się nudne... Nie cierpię związków - Zasugerował Sehun z resztą - To my idziemy.. Na razie
- Do później.. To co robimy ??
- Idziemy na spacer po plaży ??- Spytał się Kai
- Chętnie
Część : Piąta #5
Długość : ?

Płacząc uciekłaś do hotelu, zamknęłaś się w łazience i cały dzień płakałaś. Usłyszałaś dzwonek do drzwi, otworzyłaś a tam byli chłopacy, bez Kai 'a...
- Dowiedzieliśmy o tym co się stało- Odparł Sehun z przygnębioną miną
- Wiedzieliście że on ma inną dziewczynę !?
- Nic nie wiedzieliśmy, myśleliśmy że wychodzi do ciebie - Rzekł XiuMin
- Do mnie ? Fajnie was okłamał..
- Teraz na nas będziesz się złościć ?? - Spytał D.O
- Nie no co wy Oglądniemy jakiś film ? - Zasugerowałaś propozycje
- Jasne - Uszczęśliwiony Baekhyun poparł propozycje
- Proszę was, abyście byli cicho - powiedział Lay
- Ale masz wymagania - odpowiedział Suho
Oglądaliście horrory i komedie przez dłuższy czas, aż do usłyszenia dzwonka.
- Otworze !- Krzyknęłam obracając się do chłopaków
Otworzyłaś drzwi, a tam stał Kai z wielkim pluszowym misiem i wielkim bukietem czerwonych róż .
- Przepraszam za tamto. Mogę wejść ?
- Uważaj, są chłopacy i to wkurzeni na ciebie- Odparłaś
- Dzięki, za ostrzeżenie - Podziękował
Weszłaś z nim do salonu, w którym oni siedzieli. Widząc po ich jak by patrzeli na Kai 'a z otępiałym wzrokiem.
- Muszę wam coś powiedzieć... - To co się stało, to jest przeszłość, naprawdę to z nią zerwałem , bo zakochałem się w ____ i nie wiedziałem jak to ci powiedzieć i dlatego koło sklepu spanikowałem jak uciekłaś, to poszedłem do niej i powiedziałem '' Zrywam z tobą '' ' i poszedłem do kawiarni, rozmyślać wszystko i poszedłem to kupić i wiedziałem ze tu cię znajdę i to ci wszystko powiedzieć..- ____ będziesz moją dziewczyną ??
- Ale jeszcze zobaczę cię z inną dziewczyną. To naprawdę cię nie będę chciała znać do końca życia...
- To się zgadzasz ?? - Spytał Kai
- Tak, ale przyrzekaj że ja będę twoja a nie inne dziewczyny, nawet ładniejsze ode mnie - Przyrzekaj !
- Przyrzekam na swój honor. - odpowiedział Kai
- To naprawdę robi się nudne... Nie cierpię związków - Zasugerował Sehun z resztą - To my idziemy.. Na razie
- Do później.. To co robimy ??
- Idziemy na spacer po plaży ??- Spytał się Kai
- Chętnie
Zakochana miłość #4
Bohaterowie : Ty i Kai [Exo]
Część : Czwarta #4
Długość : ?
Wychodząc z dormu, zobaczyłaś małą dziewczynkę, płacząca bo nie mogła znaleźć mamy, pomogłaś dziewczynce jej mamę odnaleźć, która czekała przy twoim hotelu. Kobieta widząc swoją córkę, zaczęła ci dziękować.
- Dziękuje - odpowiedziała przytulając córkę
- Nic się nie stało. To dobrze, że się mała znalazła. - rzekłaś
Kobieta z dzieckiem zniknęła, a ty mogłaś pójść do swojego apartamentu. Recepcjonista, przed wejściem do pokoju, dał ci klucze wejściowe od tyłu hotelu, jak by były zamknięte wejściowe w nocy. Podziękowałaś mu wzrokiem i weszłaś do pokoju, poszłaś się umyć i przebrać, zjadłaś śniadanie myśląc co naprawdę się stało w tej nocy, po zjedzeniu śniadania, poszłaś na zakupy, aby coś kupić do zjedzenia, ponieważ nic nie było w lodówce a po drugie chciałaś jakieś nowe ubrania do szafy. Wchodząc do sklepu odzieżowego zobaczyłaś w jednym sklepie Kai 'a i inną dziewczynę. Zauważył cię, a ty zaczęłaś szybko wychodząc ze sklepu. Po wyjściu ze sklepu zaczęłaś bieg w nieznaną drogę aż zatrzymałaś się w ślepym zaułku. A on już tam był...
- Dlaczego, mi nie powiedziałeś.. - Szarpałaś się z nim, ale on nie chciał puścić
- Dlatego, że się bałem.. - Spuścił głowę i zaczął od początku mówić - Wiedziałem, że na pewno się dowiesz w swoim czasie, ale nie chciałem cię tak zranić.
- Zranić ? Myślałeś że będę z tobą i będziesz jeszcze z inną. Teraz to naprawdę przegiąłeś.
- Zaczekaj. Przepraszam..
- Jedne słowo '' Przepraszam ''' nie wystarczy - odeszłaś od niego i poszłaś
W czasie drogi płakałaś nie zwracając uwagi na ludzi który omijali cię i krzyczeli na ciebie. Nie zwracałaś na to uwagi chciałaś być teraz w pokoju.Po paru minutach doszłaś do hotelu, przywitałaś się z recepcjonistą. Zamknęłaś się w łazience i cały dzień płakałaś Pod wieczór usłyszałaś dzwonek do drzwi. Nie chciałaś na nikogo patrzeć a tym bardziej rozmawiać.Otworzyłaś a tam byli chłopacy, bez Kai 'a...
Część : Czwarta #4
Długość : ?
Wychodząc z dormu, zobaczyłaś małą dziewczynkę, płacząca bo nie mogła znaleźć mamy, pomogłaś dziewczynce jej mamę odnaleźć, która czekała przy twoim hotelu. Kobieta widząc swoją córkę, zaczęła ci dziękować.
- Dziękuje - odpowiedziała przytulając córkę
- Nic się nie stało. To dobrze, że się mała znalazła. - rzekłaś
Kobieta z dzieckiem zniknęła, a ty mogłaś pójść do swojego apartamentu. Recepcjonista, przed wejściem do pokoju, dał ci klucze wejściowe od tyłu hotelu, jak by były zamknięte wejściowe w nocy. Podziękowałaś mu wzrokiem i weszłaś do pokoju, poszłaś się umyć i przebrać, zjadłaś śniadanie myśląc co naprawdę się stało w tej nocy, po zjedzeniu śniadania, poszłaś na zakupy, aby coś kupić do zjedzenia, ponieważ nic nie było w lodówce a po drugie chciałaś jakieś nowe ubrania do szafy. Wchodząc do sklepu odzieżowego zobaczyłaś w jednym sklepie Kai 'a i inną dziewczynę. Zauważył cię, a ty zaczęłaś szybko wychodząc ze sklepu. Po wyjściu ze sklepu zaczęłaś bieg w nieznaną drogę aż zatrzymałaś się w ślepym zaułku. A on już tam był...
- Dlaczego, mi nie powiedziałeś.. - Szarpałaś się z nim, ale on nie chciał puścić
- Dlatego, że się bałem.. - Spuścił głowę i zaczął od początku mówić - Wiedziałem, że na pewno się dowiesz w swoim czasie, ale nie chciałem cię tak zranić.
- Zranić ? Myślałeś że będę z tobą i będziesz jeszcze z inną. Teraz to naprawdę przegiąłeś.
- Zaczekaj. Przepraszam..
- Jedne słowo '' Przepraszam ''' nie wystarczy - odeszłaś od niego i poszłaś
W czasie drogi płakałaś nie zwracając uwagi na ludzi który omijali cię i krzyczeli na ciebie. Nie zwracałaś na to uwagi chciałaś być teraz w pokoju.Po paru minutach doszłaś do hotelu, przywitałaś się z recepcjonistą. Zamknęłaś się w łazience i cały dzień płakałaś Pod wieczór usłyszałaś dzwonek do drzwi. Nie chciałaś na nikogo patrzeć a tym bardziej rozmawiać.Otworzyłaś a tam byli chłopacy, bez Kai 'a...
Zakochana miłość #3
Bohaterowie : Ty i Kai [Exo]
Część: Trzecia #3
Długość : ?
Położyłaś się na łóżko i powoli zasypiałaś.
- No to.. Dobranoc - powiedziałaś z uśmiechem
-Dobranoc - odparł
Zasnęłaś, słysząc dziwne dźwięki z dworu, błyskało się i padało, wiedziałaś że to burza, bojąc się zasnąć.
- Kai ! - krzyknęłaś aż obudziłaś chłopaka
- Tak ? - spytał ocierając oczy
- Będzie bardzo dziwnie brzmieć Boje się burzy i chcę żebyś położył się obok mnie. - odparłaś
Zrobił to co go poprosiłaś. Zasnęłaś w jego ramionach. Został ranek Chen wszedł do pokoju, aby was obudzić na śniadanie, zobaczył was śpiących to nawet nie chciał budzić. Suho zapytał się Chen 'a dlaczego jeszcze nie przychodzą:
- Wiesz bo.. Oni śpią w tuleni w siebie - rzekł Chen
- Cooo ??? No nie mów - Śmiał się tak Sehun że wypluł kawałek kanapki na Lay 'a który siedział naprzeciwko jego.
- Jak zakochana para śpi, to ich nie budźmy - Zasugerował D.O
- Słyszałam. - Powiedziałaś wychodząc z pokoju
- Przepraszam ! - Krzyknął
- Ja idę do hotelu, muszę się przebrać.. - Jak coś to później przyjdę.- odezwałaś się zabierając kurtkę i wychodząc
- To do później - Każdy z nich wrzeszczał.
Wychodząc z dormu, zobaczyłaś małą dziewczynkę, płacząca bo nie mogła znaleźć mamy, pomogłaś dziewczynce jej mamę odnaleźć, która stała i szukała swoje dziecko przy twoim hotelu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Przepraszam Was że opowiadania są tak krótkie. Ale następne będą o wiele dłuższe <3
Część: Trzecia #3
Długość : ?
Położyłaś się na łóżko i powoli zasypiałaś.
- No to.. Dobranoc - powiedziałaś z uśmiechem
-Dobranoc - odparł
Zasnęłaś, słysząc dziwne dźwięki z dworu, błyskało się i padało, wiedziałaś że to burza, bojąc się zasnąć.
- Kai ! - krzyknęłaś aż obudziłaś chłopaka
- Tak ? - spytał ocierając oczy
- Będzie bardzo dziwnie brzmieć Boje się burzy i chcę żebyś położył się obok mnie. - odparłaś
Zrobił to co go poprosiłaś. Zasnęłaś w jego ramionach. Został ranek Chen wszedł do pokoju, aby was obudzić na śniadanie, zobaczył was śpiących to nawet nie chciał budzić. Suho zapytał się Chen 'a dlaczego jeszcze nie przychodzą:
- Wiesz bo.. Oni śpią w tuleni w siebie - rzekł Chen
- Cooo ??? No nie mów - Śmiał się tak Sehun że wypluł kawałek kanapki na Lay 'a który siedział naprzeciwko jego.
- Jak zakochana para śpi, to ich nie budźmy - Zasugerował D.O
- Słyszałam. - Powiedziałaś wychodząc z pokoju
- Przepraszam ! - Krzyknął
- Ja idę do hotelu, muszę się przebrać.. - Jak coś to później przyjdę.- odezwałaś się zabierając kurtkę i wychodząc
- To do później - Każdy z nich wrzeszczał.
Wychodząc z dormu, zobaczyłaś małą dziewczynkę, płacząca bo nie mogła znaleźć mamy, pomogłaś dziewczynce jej mamę odnaleźć, która stała i szukała swoje dziecko przy twoim hotelu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Przepraszam Was że opowiadania są tak krótkie. Ale następne będą o wiele dłuższe <3
Zakochana miłość #2
Bohaterowie : Ty i Kai [Exo]
Część: Druga #2
Długość : ?
Zastrzeżenia : Żadne
Zgodziłaś się.. Tańczyliście przez długą chwilę, zrobiło ci się nie dobrze i upadłaś na podłogę, ocknęłaś się dopiero po 3 minutach, wystraszyłaś chłopaków, każdy z nich pytał się czy dobrze się czujesz czy nic nie trzeba. Graliście w przeróżne gry. Zastał już późny wieczór, mówiłaś im że musisz iść. Sehun rozśmieszony tą sprawą powiedział:
- Wiesz co, nie marudź, będziesz u nas spać
- O nie, będę spać w hotelu - protestowałaś
- Weź jej coś powiedz, że u nas będzie spać- odparł Sehun do Kai' a
- Ja nic nie poradzę, To jej wybór - rzekł Kai
- Jejku.. - marudziłaś -Będę u was spać. Zadowoleni ? - pytałaś
- Tak. - Skakał uszczęśliwiony Sehun
- A tak. Wszystkie rzeczy mam w hotelu..- I do tego nie mam bluzki do spania. - mówiłaś zarumieniona
- Znajdzie się jakaś koszula u nas- odpowiedział Suho
- Dziękuje ci - powiedziałaś mu
- Nie ma sprawy.
Menadżer wołał was abyście już przyszli . Weszliście do auta, menadżer popatrzał na mnie jak bym nie była pierwszą dziewczyną z nimi w samochodzie.Zdziwiłaś się . D.O taki był zaciekawiony, dlaczego przeprowadziłaś się tak daleko od swojej ojczyzny. Opowiedziałaś im całą historię, zaciekawieni słuchali. Aż dojechaliśmy do dormu. Chłopacy zaczęli grać w grę, z którym będę spać, wygrał Kai. Uszczęśliwiony mówił :
- Dziś śpisz u mnie !
- Fajnie. Ale jak chcesz spać na podłodze.
- Skąd wiedziałaś ?
- Dzięki, ale proszę daj mi koszulę do spania. - mówiłaś z wysuniętą ręką
- Masz, tam jest łazienka.
- Dziękuje.
Po 5 minutach, przyszłaś do pokoju, w długiej kraciastej koszuli, która dosięgała aż po kolana. Położyłaś się na łóżko i powoli zasypiałaś
- No to.. Dobranoc - powiedziałaś z uśmiechem
- Dobranoc - odparł
Część: Druga #2
Zastrzeżenia : Żadne
Zgodziłaś się.. Tańczyliście przez długą chwilę, zrobiło ci się nie dobrze i upadłaś na podłogę, ocknęłaś się dopiero po 3 minutach, wystraszyłaś chłopaków, każdy z nich pytał się czy dobrze się czujesz czy nic nie trzeba. Graliście w przeróżne gry. Zastał już późny wieczór, mówiłaś im że musisz iść. Sehun rozśmieszony tą sprawą powiedział:
- Wiesz co, nie marudź, będziesz u nas spać
- O nie, będę spać w hotelu - protestowałaś
- Weź jej coś powiedz, że u nas będzie spać- odparł Sehun do Kai' a
- Ja nic nie poradzę, To jej wybór - rzekł Kai
- Jejku.. - marudziłaś -Będę u was spać. Zadowoleni ? - pytałaś
- Tak. - Skakał uszczęśliwiony Sehun
- A tak. Wszystkie rzeczy mam w hotelu..- I do tego nie mam bluzki do spania. - mówiłaś zarumieniona
- Znajdzie się jakaś koszula u nas- odpowiedział Suho
- Dziękuje ci - powiedziałaś mu
- Nie ma sprawy.
Menadżer wołał was abyście już przyszli . Weszliście do auta, menadżer popatrzał na mnie jak bym nie była pierwszą dziewczyną z nimi w samochodzie.Zdziwiłaś się . D.O taki był zaciekawiony, dlaczego przeprowadziłaś się tak daleko od swojej ojczyzny. Opowiedziałaś im całą historię, zaciekawieni słuchali. Aż dojechaliśmy do dormu. Chłopacy zaczęli grać w grę, z którym będę spać, wygrał Kai. Uszczęśliwiony mówił :
- Dziś śpisz u mnie !
- Fajnie. Ale jak chcesz spać na podłodze.
- Skąd wiedziałaś ?
- Dzięki, ale proszę daj mi koszulę do spania. - mówiłaś z wysuniętą ręką
- Masz, tam jest łazienka.
- Dziękuje.
Po 5 minutach, przyszłaś do pokoju, w długiej kraciastej koszuli, która dosięgała aż po kolana. Położyłaś się na łóżko i powoli zasypiałaś
- No to.. Dobranoc - powiedziałaś z uśmiechem
- Dobranoc - odparł
Zakochana miłość #1
Bohaterowie : Ty i Kai [Exo]Część: Pierwsza #1
Długość : ?
Zastrzeżenia : Żadne
Skończyłaś szkołę, codziennie rozmyślałaś wyjazd do Korei. Rodzice nawet nie marudzili, kupili ci bilet na samolot, wyleciałaś bardzo wcześnie, bo wiedziałaś że w Polsce a w Korei jest 7 godzin różnicy godzin. Po około 10 godzin latania samolotem, dotarłaś na swoje wymarzone miejsce, po ciebie przyjechała taksówka do 4-gwiazdkowego hotelu. Poszłaś do pokoju, żeby się wypakować, po wypakowaniu poszłaś porozglądać okolice. Zatrzymałaś się przy wielkim budynku na którym napisane było : SM TOWN, bez wahania weszłaś aby obejrzeć w środku budynek, na każdych drzwiach inne naklejone napisy : Exo, Super Junior, SHINee, Girls Generation, Boa, FX ,TVXQ. Zaczepił cię niewysoki brunet, pytając się ciebie po angielsku.
- Witam, co cię tu sprowadza ? - Przepraszam, ale jestem tu nowa, dopiero dzisiaj przyleciałam tutaj.- Nic nie szkodzi, chodź zaprowadzę cię do jednej z sal. - Jeśli chcesz.
- Nie ma sprawy - uśmiechnęłaś się idąc za chłopakiem
Weszłaś z nim do sali znajdowało się 10 chłopaków, jeden z nich podszedł do ciebie i powiedział:
-Cześć, jestem Park Chanyeol. A ty jak masz na imię ?
-Cześć, mam na imię _____ i cię bardzo miło poznać.
- Chanyeol chodź już, musimy już zacząć ćwiczyć.
- Już idę, a jak chcesz to możesz oglądać jak ćwiczymy.Usiadłaś na kanapie, patrząc z ciekawością jak oni to wszystko robią.
- Fajnie tańczą - rzekł brunet aż podskoczyłaś - Achh.. Przepraszam. Chyba Cie przestraszyłem -
- Nie przestraszyłeś tylko mnie to lekko zszokowało - mówiłaś trzymając się za serce.
-_____. Chodź z nami potańczyć - prosił Chanyeol z grupą
- Okej zatańczę. - powiedziałaś wstając i rzucając torebkę na kanapę
Tańczyliście i się wygłupialiście.. Aż do tego momentu...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam że taki krótki, ale następne rozdziały będą dłuższe. <3
piątek, 21 listopada 2014
Powitanie ;)
Annyeong ;)
Myślę ze mój blog wam się spodoba. Na początek chciałam wam się przywitać :*
Mam na imię Karolina * Lat mam 13 xD * Słucham k-pop 3 lata Na tym blogu będę pisała moje opowiadania na przykładzie życia ludzi. Opowiadania będziecie mogli zamawiać ^.^
~Yehet
Subskrybuj:
Posty (Atom)





