Część : Szósta #6
Długość: ?
- Idziemy na spacer po plaży ??- Spytał się Kai - Chętnie
Poszliście na plaże, rozmawialiście o swoich marzeniach, ambicjach, o wszystkim o czym was interesowało, aż do jak podeszła do niego ta dziewczyna z którą był w sklepie, mówiła cały czas że nie zerwali ze sobą i mam od niego się odczepić, bo mnie ona zniszczy, groziła ci, tak się wkurzyłaś się że ją uderzyłaś w twarz z pięści, aż upadła na piach, Kai nie wiedząc co naprawdę się stało pomógł jej wstać, a ty nie wiedząc co zrobić zadzwoniłaś do rodziców, żeby ci zamówili samolot do Polski, Kai nie dowierzając co mówisz wziął twoją komórkę i rozłączył twoją rozmowę z tatą. Wkurzona szarpałaś go i myślałaś dlaczego to zrobił, dlaczego okłamał znów, odepchnęłaś go i pobiegłaś do hotelu, żeby się spakować, a Kai nawet nie zapukał i wszedł bez pozwolenia twojego do pokoju, w którym się pakowałaś, twoje ubrania, które miałaś w walizce, wysypał na podłogę i krzyknął:
- Nigdzie nie wyjedziesz ! Beze mnie ?
- Bez ciebie ? A ty za kogo mnie masz ? Co ?? Nawet wyjadę bez ciebie i twoich głupich kłamstw - Powiedziałaś mu całą prawdę w twarz
- Uważam cię za moja dziewczynę ! - krzyczał
- Dziękuje ci za twoje starania, ale i tak nie wybaczę
- Proszę cię ____ !! Wysłuchaj mnie - Zaczął cię szarpać
- A po co żebym znów wybaczyła ? Takiemu jak ty ?
- No proszę !
- Dziękuje ale nie ! I zamknij za sobą apartament jak będziesz wychodził, bo się spóźnię na samolot..
- Nigdzie nie wylecisz !!
- Wylecę. Ale muszę iść to powiedzieć chłopakom, że wyjeżdżam.
- Zawiozę Cię do studia i im to powiesz
- Dziękuje mam niedaleko
- Nie złość się tak !
Wsiedliście do auta, zatrzymaliście się przy studiu, biegłaś do sali tak szybko, że zauważyłaś ich smutnych, jakby wszystko wiedzieli o wyprowadzce.
- Przepraszam was - Zaczęłaś płakać jak to powiedziałaś, chłopacy przytulili cię i chcieli żebyś już przestała płakać bo XiuMin zaczął płakać, przytuliłaś go i powoli szłaś do drzwi wyjściowych.
- Zobaczymy się kiedyś ?? - Spytał Suho
- Z pewnością, jak znów przyjdę do Seulu. - rzekłaś
- Do widzenia - Pomachałaś im i poszłaś do taksówki, aby pojechać na lotnisko, zauważyłaś teraz, że wtedy Kai 'a nie było z tobą i z nimi. Weszłaś do samolotu, a tam zobaczyłaś go z bukietem róż i z pierścionkiem. I wtedy rzekł
- Wyjedziesz za mnie ?
- Zawsze
- Ale powiem , że ślub będzie w Seulu- zasugerował
- Z przyjemnością
I tak wzięliście ślub..
Myślę że opowiadanie Wam się spodobało ;) Jutro następne opowiadanie wam prześlę <3
Miłego Dnia
Zarąbiste *_* Wybacz, że taki denny komętarz. ^^
OdpowiedzUsuńMoże z lekka denny, ale dziękuje Ci że przeczytałaś <3
Usuń