wtorek, 14 lipca 2015

Sława #2


Bohaterowie: Ty i Nu’est
Część: 1
Miejsce: Liceum Muzyczne, Seul
Długość: ?

* Perspektywa ____ *
Obudziłam się o 10 rano w sobotę i postanowiłam się ubrać, ale wiadome pytanie ''W co?'' Otworzyłam szafę i wzięłam pierwszą czarną tunikę i miętowe rurki, do tego czarne trampki i naszyjnik z sową. Schodząc do kuchni, przełączyłam na kanał muzyczny. Wchodząc do kuchni, ucałowałam mamę na powitanie, a tatę przytuliłam. Siedzieliśmy cicho przy śniadaniu. Tata nie mógł znieść ciszy, to pierwszy zaczął rozmowę.
- Gdzieś się tak wystroiłaś ?- spytał
- Później, idę na spacer z przyjacielem.- odparłam
- Z przyjacielem ?- ponownie zapytał
- Kochanie, jak nasza córka idzie na spacer z przewodniczącym szkoły, to nie problem- odpowiedziała mama
- A ładny ?- znów spytał
- Tato ~!- wkurzyłaś- Dziękuje za śniadanie- odeszłaś od stołu, kłaniając się
- ____, co robisz ?!- zapytała mama
- Wychodzę z domu, wrócę po 22. - mówiłaś zamykając za sobą drzwi
Miałam jeszcze sporo czasu, to poszłam na pobliski plac zabaw, aby ochłonąć zawsze w tych godzinach nie ma dużo dzieci, to nie trzeba się martwić. Usiadłam na huśtawce, włączając piosenkę Ikon- climax. Słuchałaś przymrużając oczy, po jakimś dłuższym czasie, poczułaś rękę na swoim ramieniu, odwróciłam się a tam stał JR.
- Co tu robisz ? - spytał
- Już nie mogłam siedzieć w domu, przez tatę.- odparłam
- Aha, idziemy ?- zapytał
- Tak- wstałaś
Szliście przez połowę drogi, nic nie mówiąc JR raz na jakiś czas spoglądał na mnie. Zatrzymaliśmy się przy budce z lodami.
- Poproszę dwa lody waniliowe - powiedział do kelnerki, która go obsługiwała
- Zaraz będą - odpowiedziała uśmiechając się - Proszę - kobieta podała lody i poszliśmy w stronę parku. JR znów nic nie mówił, a milczenie nie jest fajne.

*Perspektywa JR 'a *
Nie wiem co z nią mówić- myślałem, chciałem coś powiedzieć ale się bałem reakcji, lub odpowiedzi na pytanie. Układałem w głowie jakieś pytania, ale tak się nadawały że to jest śmiech. Ciągle patrzyłem na nią jak na obrazek. A ona spoglądała wprost. Usiedliśmy na ławce, obok mostu. Patrzeliśmy na pierwsze gwiazdy, a od niej żadnej reakcji.
- Dobrze się czujesz ? - spytałem
- Tak - odparła
- To dobrze, myślałem że coś się stało- rzekłem
- Naprawdę nic- uśmiechnęła się odwracając głowę w moją stronę
- Mam ci coś do wyznania. - odpowiedziałem
- Co takiego ? - zapytała
- Bardzo Cię polubiłem i chciałem żebyś została moją dziewczyną. Zostaniesz ?! - spytałem
- Taaak !!!!- odpowiedziała rzucając się na moją szyję

* Perspektywa _____*
Naprawdę zdziwiłam się szczerością i pytaniem od JR 'a. Zgodziłam sie bo także go bardzo lubię. Może to jest głupie ze znamy się dopiero parę dni, a robimy wszystko jak byśmy znali się od zawsze.JR złapał moją rękę i poszliśmy w stronę mojego domu. Przez całą drogę śmialiśmy się. Zatrzymaliśmy się przy płocie obok domu przytuliłam się do niego, a on pocałował moje czoło, mówiąc miłe słowa. czułam się obok niego jak księżniczka. JR uniósł mój podbródek przypieczętowując pocałunek na moich ustach, odwzajemniłam także. Jeszcze raz przytuliłam się do niego i zaczęłam iść w stronę drzwi, a on stał machając na pożegnanie. Wchodząc do domu sprawdziłam godzinę ''23:00'' będzie szlaban - pomyślałam, Rodzice siedzieli w salonie, oglądając amerykańskie filmy. Chciałam po cichu wejść po schodach, ale trzeci schodek zdradził mnie, skrzypiąc.
- Teraz nie dostaniesz szlabanu, ale następnym razem tak- rzekł głośno tata
- Dziękuje - krzyknęłam wchodząc do pokoju, ciągle myśląc o nim. Jutro znów szkoła to trzeba się przyszykować, spakowałam potrzebne książki i poszłam pod prysznic. Po 15 minutach położyłam się do łóżka, czytając moją ulubioną książkę, Przed położeniem się spać napisałam JR 'owi wiadomość i zasnęłam myśląc o jutrzejszym dniu i o nas..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam że ta druga część jest zbyt krótka, ale nie miałam pomysłu ^^
Myślę że wybaczycie ;)
I także dziękuje za tyle wyświetleń <3 <3 <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz